Polak, Węgier, wciąż bratanki

Wyjątkowo przyjazna atmosfera towarzyszyła kolejnemu spotkaniu członków naszego Koła. Tym razem poruszyliśmy temat o romantycznej genezie, a mianowicie Polsko – Węgierską przyjaźń. We wtorek 24 kwietnia rozmawialiśmy o serdecznych relacjach od wieków łączących nasze narody oraz o ich wpływie na stosunki dyplomatyczne.

Na zaproszenie Koła Młodych Dyplomatów w sali balowej Pałacu Tyszkiewiczów-Potockich zjawili się: Pani prof. Adrienne Körmendy z Katedry Hungarystyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz Pan dr Imre Molnar, radca ds. politycznych Ambasady Węgier. Na spotkaniu obecny był także opiekun naukowy Koła, Pan dr hab. Józef Tymanowski. Oczywiście licznie zjawili się również członkowie KMD.

Po krótkim wprowadzeniu w zagadnienie można było zapoznać się z genezą przyjaźni polsko-węgierskiej. Obraz tego, jak od początków naszej państwowości kształtowały się wspólne interesy i zacieśniały więzi łączące dwa narody, nakreśliła prof. Körmendy. Przyjaźń ta, utrwalona w literaturze, najpełniej rozkwitła w romantyzmie. Wydaje się, że nadal jest ona głęboko zakorzeniona w naszej kulturze. Nie bez powodu co roku 23 marca obchodzimy Dzień Przyjaźni Polsko – Węgierskiej.

Na pytanie jak od strony praktycznej ta tradycyjna polsko – węgierska przyjaźń przekłada się na oficjalne stosunki Warszawa-Budapeszt, próbował odpowiedzieć dr Molnar. Okazuje się, że powszechna serdeczność w kontaktach pomiędzy naszymi narodami, uniwersalna i ponadpartyjna, zdecydowanie ułatwia tzw. dyplomację cywilną (społeczną), lecz może również hamować pewne polityczne działania. Nasze państwa różnią się, nie zawsze mają zbieżne interesy, a na wspólne sprawy zbyt często patrzymy przez pryzmat Zachodu. Zdaniem uczestników konferencji brakuje nam poważnej rozmowy o strategicznej współpracy w regionie i wobec Unii.

Dr Imre Molnar

Podczas spotkania był również czas na zadawanie pytań i wymienienie się własnymi spostrzeżeniami. Rozmawialiśmy m.in. o kryzysie współpracy wyszehradzkiej. Po definitywnym rozwiązaniu wspólnego socjalistycznego rynku w ostatnich latach widocznie zabrakło spoiwa mogącego zjednoczyć nasze interesy – i to pomimo serdecznych relacji między narodami. Polska i Węgry mają naturalne predyspozycje do współpracy, która obecnie nie jest w pełni wykorzystywana. Dr Molnar zasugerował, że przyszłą, znacznie ściślejszą kooperację między Polską i Węgrami należałoby zapoczątkować już teraz, budując relacje z naszymi kolegami z węgierskich uniwersytetów.

Jak jasno wynika z kwietniowej konferencji, fenomen bratanków jest najbardziej widoczny w sferze stosunków społecznych. O jego sile można było się przekonać na podstawie wielu obyczajowych anegdot, jakimi podzielili się ze słuchaczami nasi goście, potwierdzając tym samym popularne przysłowie Polak, Węgier dwa bratanki. Teraz pora na przekucie polsko-węgierskiej przyjaźni w dojrzałą polityczną współpracę i wspólne dbanie o to, by nasze regionalne interesy nie były w Europie pomijane.

Monika Szymańska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: